Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
704 posty 7590 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Inwestycja w amatorszczyznę albo Łazarz na premiera!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Państwo to nie zabawa dla amatorów.

 

Jestem pod wrażeniem notki Ryszarda Opary, który miał odwagę nazwać sprawę po imieniu: "...Będą to Wybory z pewnością - „nieparlamentarne” - Raczej całkowicie Partyjne. To będzie zwyczajna walka o byt, miejsca i o podział (według tzw „klucza partyjnego”) dostępu do „poselskich koryt” - w chlewie zwanym przez Nich - Polska …" Do takiego traktowania spraw państwowych w Polsce trzeba dorosnąć, więc mniemam, że pan Opara kilka siwych włosów ma.

W komentarzu do notki @Sundance Łazarz na premiera! pozwoliłem sobie na stwierdzenie„..Każdy jest w stanie wyłożyć trochę grosza na kampanię w zamiast za....- no właśnie. Po prostu, zwykła, bezideowa swołocz. Uważam, bez cienia zawstydzenia, że na PiS będą głosowali ci, co już zainwestowali a oczekują na realizację zysków...”No i posypały się gromy. Naplułem na spiż, spostsponowałem publiczne nadzieje na ratunek. Tak. Lekarstwo ma pomagać, a nie smakować.

 

Kiedy powstał „chlew zwany przez Nich – Polską...”? - wtedy, gdy konstruowano system państwa czyli w konstytucji. Wtedy, gdy ją pisano byłem dość przytomny, i jedynie co mogłem zrobić to wyraziłem swoje stanowisko w jakimś referendum. Jedyne co naród wtedy obchodziło (bardzo sprytnie podmanipulowany) to Invocatio Dei. Miało być dobrze, bo zgodnie z „wartościami”.

Aby jednak postawić dyskusję na właściwym gruncie – pozwólcie – że zrezygnuję z potocznego znaczenia słowa „system” a sięgnę po definicję prof. Tomaszewskiego.

 

system - jest to zbiór elementów, powiązanych ze sobą relacjami w taki sposób, że stanowią one całość zdolną do funkcjonowania w określony sposób.

Zatem wyodrębniając organy państwa oraz konstruując między nimi relacje „konstruktor” ( u nas na wsi mówią, że to był poseł Ryszard Kalisz) miał za zadanie zrobienia czegoś coby „funkcjonowało w określony sposób”. Jak się ma już trochę tych lat i wyrosło się z młodzieńczych mrzonek, to się wie, jakie polecenie mógł dostał „konstruktor”. Miał zbudować podstawy działania systemu koteryjno-wasalnego w Polsce. Wywiązał się z powierzonego zadania znakomicie. I tak:

  • W Art. 10. p1. Konstytycji mówi się o trójpodziale władzy..Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej...”

  • natomiast w Art. 103. p1 z powrotem łączy się władzę ustawodawczą z wykonawczą zezwalając posłom na pełnienie funkcji ministrów i sekretarzy stanów....Mandatu posła nie można łączyć z funkcją Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i ich zastępców, członka Rady Polityki Pieniężnej, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ambasadora oraz z zatrudnieniem w Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej lub z zatrudnieniem w administracji rządowej. Zakaz ten nie dotyczy członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w administracji rządowej...”

Zasadnicze cele zostały osiągnięte. Po pierwsze – stworzyło to taki burdel kompetencyjny, że w tym kraju nikt nigdy za nic nie odpowie, po drugie – partie polityczne przestały być wyrazicielami interesów społecznych i pojawił się „rak lobbingu”, akt wyborczy zmienił się z okazji na wybór nowej wizji państwa pozostając żałosną przepychanką o wybór „głównego kadrowego kraju”.

Nie dziwię się posłowi Kaliszowi. Zapewne czytał Josipha Wisarionowicza i wie, że „kadi rieszajut wsio”. Kto jest kadrowym ten dzieży władzę. Jednak dziwię się partiom, które to niby nieba przychylić nam mają, że w tym burdelu im ciepło i wygodnie i nikt tego zmieniać nie chce.

Ponieważ jednak lekarstwo ma leczyć a nie smakować to przestawiam scenariusz zmiany ekipy:

  • przez pół roku przed wyborami żaden urzędnik nie podejmie żadnej decyzji. Totalna laba.

  • przez pierwsze dwa tygodnie po wyborach będziemy obserwowali kontredans koalicyjny. Załóżmy, że jakaś partia – powiedzmy – PiS znajdzie koalicjanta. Zakładać można....

  • później koalicjanty zaczną pisać kolejne protokoły rozbieżności i targować się o ilość stołków.

  • później jakiś prezes znajdzie jakiegoś medialnego specjalistę np. od obtańcowywania licealistek i zrobi z niego premiera. Sam usiądzie na tylnym siedzeniu.

  • rozpocznie się polowanie na ministrów. Przyjdą jacyś ludzie, którzy bizantyjskimi ozdobnikami przed nazwiskami zaczną uświetniać panowanie dynastii. Każdy z nich zostanie wyciągnięty jak jakiś królik z jakiegoś kapelusza i przez pierwsze pół toku będzie się uczył, nowej roli.

  • prezes (ten czy ów) wystosuje do narodu apel o 300 dni spokoju.

  • czyli przez pół roku państwo będzie praktycznie bez nadzoru. Wielu cwaniaczków już na to czeka. Koty grasują jak kota nie czują.


    Tymczasem Cameron w niespełna miesiąc wprowadził prawie wszystko z czym szedł do wyborów!!! Jak to było możliwe???

    Bez naiwnej demagogii i retorycznych sztuczek! Mamy sporo fachowców od inżynierii systemów (za moich czasów cybernetyką to się nazywało) i wiedzą jak budować systemy, które by „działały w określony sposób”. Nie wycofuję się że stwierdzenia, że dobry system potrafi nawet wytrzymać ignoranta za sterami.

Do wyborców PiS. Co wasi ulubieńcy mają w tej materii do zaoferowania?. Przecież im w tym chlewie dobrze!

Czy JOW nas uzdrowi? - nie! Zmieni się tylko lista gości ten burdel odwiedzających. Zapytajcie specjalistów co należy zrobić. Odpowiedzą wam, że jakość systemu zależy od „jakości sprzężeń zwrotnych oraz częstotliwości próbkowania”. No, przez chwilę zapomniałem, że nie każdy cybernetykę (teorie systemów) kończył, więc proszę o wybaczenie.

Nie inwestujcie w amatorszczyznę!

KOMENTARZE

  • @berecik
    Nie mogę tylko zrozumieć jednego. Dlaczego partia idąca po władzę nie proponuje rozwiązania, które przysporzyłoby jej głosów?

    Mówić, co jest skopane i proponować drogo wyjścia. Niby proste, a dlaczego tak krzywe zarazem.

    Pozdrawiam
  • wiesz dlaczego różne kraje
    kupują na wyposażenie F16, pomimo, że na półce stoją inne "lepsze" samoloty?

    Bo F16 jest jedynym sprawdzonym w walce samolotem wielozadaniowym.

    Z PiS jest jak z F16. Pomimo wad jest sprawdzony. Czym są te wady, róznica między tym co byś chciał a tym co robi ta partia. Nie sądzę jednak by ktokolwiek zabronił Ci wstąpić w jej szeregi i wnieść coś nowego, na co być może dopiero zwrócisz uwagę.
  • @spiritus movens
    Ponoć major Dobrzański (Hubal) zwykł mówić: "Porównanie dobre, tylko przykład do dupy". Ja ostatnio odkryłem przewagę motyki nad glebogryzarką. To może raczej tak.

    Wszystko piszę otwartym tekstem. PiS może z tego brać ile wlezie. O prawa autorskie po sadach włóczył się nie będę. Tylko ja nie biorę kasy na działalność statutową o czym Kaczyński chyba zapomniał.

    Pozdrawiam.
  • nikander
    Profesjonalizm tak, ale odpowiedz mi, jak mozna stac sie profesjonalistą?

    Dobra prostytutka, to młoda, miła ale doswiadczona - madrosci od niej nikt nie oczekuje - bo do tej profesji madrość jest zbedna.

    polityk profesjonalista, minister profesjonalista, prawnik profesjonalista - to musza byc ludzie doswiadczeni - a więc gdzies tam umoczeni, którymi mozna sterowac do woli, jezeli wiemy gdzie umoczyli - ot wyciagnąc z kapelusza krulika, ze jest spór z wielkim bankiem bezczelnego biznesmena....i imputowac że to musi byc oszust

    Ech...duzo by pisac o kwadraturze koła...skazani jestesmy na profesjonalistów...i na to ze inni opluwac ich będa

    vide Pani Gilowska
  • @nikander
    czytając Twoje wpisy mam wrażenie, że przytoczone przez Ciebie zdanie majora jest Twoim mottem.

    Nagdybałeś się w tych punktach o polowaniu na ministrach, apelach "300 dni", targach koalicyjnych tyle, że plany polityczne nE i ŁŁ, w prostej drodze prowadzi do realizacji Twoich punktów.
  • @thot
    Po prostu musimy wykorzystywać w miarę spokojny czas aby rozszerzać pole społecznego dyskursu. Mogą to zrobić jedynie ludzie, którzy już z żadnego stołka nie spadną. Być może dlatego to co pisze jest tak szokujące.
    Mądrych ludzi ci u nas dostatek...
  • @spiritus movens
    Radzę: jak ruszysz w trasę to zbocz czasem kilka kilometrów od "krajówki". Tam jest prawdziwa Polska. Jednak raczej nie przyznawaj się że jesteś z Warszawy. Możesz nie wrócić w jednym kawałku. W każdej knajpie usłyszysz te same treści co moje, tylko językiem trochę dosadniejszym.

    Pozdrawiam i zapraszam na kurację wyprostowującą.
  • @nikander
    rozczaruję Cię, nie jestem z Warszawy, nie mieszkam nawet w mieście, więc z zaproszenia nie skorzystam, bo to moja codzienność, a zdanie wyborców doskonale odzwierciedlają wyniki wyborów a PiS nie jest wcale znienawidzony, tak jak tu próbujesz sugerować, jest wręcz przeciwnie i gdyby nie kupowanie głosów - rozmowa w sklepie - niech mi pani rozmieni 500 po 10 - to wyniki byłyby dla Ciebie zaskakujące.

    Nic dziwnego, że ludzie tak mówią. Nie ze względu na PiS czy PSL tylko dlatego, że nikomu ni udaje się przekroczyć progu samodzielnych rządów i trzeba szukać koalicjanta. To co promujesz to jeszcze większe rozdrobnienie.

    W ogóle cały ten tytuł "Inwestycja w amatorszczyznę albo Łazarz na premiera!" to co to jest ?

    Czym w ogóle dla Ciebie jest zawodowstwo ? Bo tytułowe zestawienie to jak dla mnie czysta manipulacja.
  • @spiritus movens
    "wiesz dlaczego różne kraje kupują na wyposażenie F16, pomimo, że na półce stoją inne "lepsze" samoloty?
    Bo F16 jest jedynym sprawdzonym w walce samolotem wielozadaniowym."

    Tragiczny przykład. Chyba, że o taki właśnie chodziło.
  • @spiritus movens
    Ależ kochanieńki. A gdzież to ja napisałem, że PiS jest znienawidzony? Jeśli w swoim programie wyborczym zaproponuje coś w temacie naprawy systemu państwa to jeszcze plakaty będę rozwieszał!!! Jest mi obojętne, czy to będzie anioł czy diabeł, tylko aby mój mózg przy okazji nie zazgrzytał. Na razie wszystko owiane jest mgłą tajemnicy i asekuracją: "jak wygramy wybory", "jak zdobędziemy większość konstytucyjną" itd do us..nej śmierci.. A zaproponujcie coś rozsądnego i pokażcie ludzi, którzy to potrafią zrobić! Wyborcy pójdą i przy urnach zapewnią Wam tę większość konstytucyjną i każda jakiej zechcecie.

    Kto chce- szuka sposobów, kto nie che - szuka powodów. Ot co..
  • @nikander
    "Jeśli w swoim programie wyborczym zaproponuje coś w temacie naprawy systemu państwa to jeszcze plakaty będę rozwieszał!!!"

    Póki co, tapetujesz nE plakatami ŁŁ PREMIEREM a jaki to on ma program, co zaproponował "w temacie naprawy systemu państwa", zaufanie odkładamy na bok ? No ?
  • @spiritus movens
    Tak, tapetuję i traktuję to jako przygotowanie gruntu. Zaorać, chwasty wytruć, a później coś urośnie. Nie pytam co. Gospodarz rozum ma.
  • @nikander
    "Tak, tapetuję i traktuję to jako przygotowanie gruntu. Zaorać, chwasty wytruć, a później coś urośnie. Nie pytam co. Gospodarz rozum ma."

    Jak rozumiem, oficjalnie niczego nie wiesz, a wkładanie reki w każdą napotkaną w lesie ciemną norę jest dla ciebie ekscytujące bo zawsze możesz coś ciekawego i przydatnego wyciągnąć. Na tą okoliczność przygotowujesz oczywiście "teren" kupując latarkę na czoło ze spaloną żarówką.

    Tak to można rodzicom ufać. Zaskakuje mnie twoja lekkomyślność ale przynajmniej deklaracja jasna.
  • @berecik
    Rozwijając myśl z notki: "Odpowiedzą wam, że jakość systemu zależy od jakości sprzężeń zwrotnych oraz częstotliwości próbkowania”

    1. Wyeliminować możliwość jednoczesnego pełnienia funkcji poselskiej i ministerialnej. Partie polityczne w ten sposób zmuszone byłyby do przygotowania oddzielnych ekip do władzy ustawodawczej i wykonawczej. Wyborca w trakcie kampanii mógłby wyrobić sobie pogląd na zwartość programową i kadrową ekipy na którą głosuje. Tak naprawdę wyborcę interesuje bardziej to, kto będzie ministrem finansów, niż kto wygra wybory.
    2. dodać dodatkową pętlę sprzężenia zwrotnego dyscyplinującą system polityczny w czasie trwania kadencji. Praktycznie: zjeżdżamy z dietami poselskimi do wysokości średniej krajowej, likwidujemy dotację budżetową do działalności statutowej partii zastępując ją subwencją obywatelską zasilaną dotacją obywatelską powstającą z kwotowych odpisów w deklaracji PIT (podobnie jak odpisy na organizacje pożytku publicznego). To wyborcy powinni zapewnić posłom partyjnym wysokie zarobki, jeśli pracują pro publico bono i śmierć z głodu przy kasie jeśli jedynie "pchają twarze na szkło". Jest dobra pętla sprzężenia zwrotnego? - jest. Jest zwiększenie częstotliwości pomiaru interesu społecznego? - jest.

    Jest partia, która chciałaby tym sposobem zdobyć większość konstytucyjną? - dupa zbita.
  • @spiritus movens
    Tak jestem lekkomyślny. Czasem nie trzeba mieć zbyt wielkiego zasobu słów, aby mieć coś do powiedzenia.
    Napisz coś coby miało charakter postulatywny. Ty - jak widzę - czegoś się wstydzisz: że pusto, że ktoś by się wyśmiał?

    Odwagi.
  • @nikander
    stosujesz platformerską retorykę, tyle że nie piszesz do tzw. onetowców

    nie boję się, że ktoś mnie wyśmieje, jeden z wczorajszych moich komentarzy związanych z tym tematem miał tytuł

    "powariowaliście :)"

    i to ja się wtedy śmiałem
  • @spiritus movens
    Dziwne rozumowanie: ma zostać tak jak jest, tylko lepiej. To trzeba by się zdecydować: czy ma być tak jak jest, czy lepiej?
  • @nikander
    dobra wygrałeś, czuję zimną podłogę pod łopatkami a na klacie ciężar Twoich argumentów

    gratuluję i pozdrawiam
  • @spiritus movens
    Wcale nie czuję się wygrany, a może wręcz odwrotnie. Jeśli jednak doszliśmy do wniosku, ze jest jakiś problem i trzeba go na chłodno przemyśleć, to czasu nie uważam za stracony.

    Pozdrawiam i dziękuje za podnoszenie poprzeczki.
  • Cameron
    to nie jest dobry przykład. On musiał działać właśnie dlatego, że pojawiła się trzecia siła. Trzecia partia, która zatrzęsła dwupartyjnym systemem.
  • Demokracja jest bezpartyjna.
    Obserwując wymianę zdań i widzę, że berecik i spiritus movens wygrali. Żądają programu naprawy, a Szanowni Panowie wiecie, że gruszki na wierzbie obiecujecie. Puste garnki nie zapełnią się kaszą manną. Łażący Łazarz może spokojnie wygrać wybory, bez partii politycznej, tylko poważnie należy traktować demokrację.
  • @Dobro
    No nie jestem taki pewny czy Łażący Łazarz chciałby wygrać wybory tylko dla samej wygranej. Tu chyba nie o taki typ boiska chodzi.

    Pozdrawiam.
  • @nikander
    Wiem, o jakie boisko chodzi. Dlatego piszę o prawdziwej demokracji, bez żadnych odmian wymyślanych prze oszustów. Piszę o takiej polskiej demokracji, którą można pisać cyframi. http://democyfro.blogspot.com
    Pozdrawiam
  • @nikander
    "Wszystko piszę otwartym tekstem."

    Wybacz - ale Ty też nie jesteś profesjonalistą.
    Skąd więc czerpiesz przekonanie, że Twoje recepty są coś warte?
    Powiem Ci skąd: stoi za tym pewność, że one nigdy nie zostaną zrealizowane.
    Nie byłoby w tym niczego złego (każdy ma swoją religię), gdyby nie to absurdalne zrównanie wszystkich partii.

    Ja głosowałem na PiS i dalej będę głosował z jednej prostej przyczyny: nie ma lepszej oferty.
  • @Jerzy Wawro
    //Ja głosowałem na PiS i dalej będę głosował z jednej prostej przyczyny: nie ma lepszej oferty.//

    Myślałam, że Pan ją zaproponuje.
    Jednak nie?

    Skoro Pan nie ma lepszej, znaczy, że lepszej nigdy nie będzie?
  • @circ
    "Skoro Pan nie ma lepszej, znaczy, że lepszej nigdy nie będzie?"

    Wszystko jest względne, dla jednych będzie lepsza dla innych gorsza propozycja, jak ciężko to niektórym tutaj zrozumieć.
  • @Jerzy Wawro
    Jerzy, powiem tak.
    Czekam na zapowiedziane przez Ciebie opracowanie na temat praktycznej (ustrojowej) realizacji zasad społecznej gospodarki rynkowej. Wiem, ze Twoja wiedza na ten temat jest ogromna. Usiądź i coś napisz. Miałbym pewność, ze jeden z moich filarów ustrojowych jest w dobrych rękach.
    Już jedną satysfakcję mam. Widzę tu na notkach, że Tomasz Urbaś zaczyna dogadywać się z Jackiem Rossakiewiczem w sprawie emisji pieniądza oraz że włącza do tego KPN.
    Jestem przekonany a prawie pewny, że wkrótce pojawi się ktoś, kto zacznie pisać o ustroju państwa (sposobach na naprawę polityki). Będzie kto ktoś, kto może nie będzie miał zbyt dużego zasobu słownictwa ale za to coś do powiedzenia.

    Sądzę, ze nie tylko ja oczekuję propozycji w zakresie SGR. Spręż się.

    Pozdrawiam.
  • @circ @spiritus movens
    Nie wiem skąd się bierze ta nasza polska awersja do myślenia postulatywnego. Przykręciłem śrubami pupę do fotela i jeszcze raz odsłuchałem "Polska jako wielki projekt dla Polaków?". Ręce opadają, jak można w kółko mówić o tym jak powinniśmy myśleć aby myśleć prawidłowo. Kilka godzin tego pseudonaukowego bełkotu i człowiek ma dość. Taż zaproponuj jakieś rozwiązanie i rozwiń dyskusję nad jego mocnymi i słabymi rozwiązaniami kub zaproponuj nowe, lepsze w tej materii.
    Skoro do członkini Rady Blogerów piszę, to miałbym prośbę. Zróbcie na nE modę na myślenie postulatywne. Inaczej to będziemy produkowani g__no wartą sieczkę.

    Pozdrawiam.
  • @nikander
    "Inaczej to będziemy produkowani g__no wartą sieczkę."

    Ja do tej produkcji właśnie bo wiele słów padło, a nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie związanego z jądrem artykułu i ŁŁ PREMIEREM: na czym polega zawodowstwo ŁŁ?

    Skojarzyła mi się taka scenka z Alternatywy 4 gdzie zaistniała potrzeba uruchomienia dźwigu na "pych" wyszli wszyscy mieszkańcy i pchali tą niemiłosiernie ciężko maszynę a obok na wózku inwalidzkim jechał mężczyzna i wołał "Raaazem, raaazem"

    Tak czy inaczej wracam do pytania: na czym polega zawodowstwo ŁŁ?
  • @spiritus movens
    Tu chyba tytuł był trochę mało adekwatny do tego co chciałem napisać. Chyba to zauważyłeś. Proszę potraktować tę drugą część tytułu jako pinezkę do przybicia kartki. Proszę zauważyć, że w treści takich odniesień nie było.
    Pozdrawiam
  • @nikander
    gdyby nie to "albo" w tytule to bym się może nie czepiał a tak to teraz nawet nie wiadomo o czym jest ten wpis. Myślę, że trzeba mieć niezły tupet by w tych okolicznościach napisać o innych to: "Zróbcie na nE modę na myślenie postulatywne. Inaczej to będziemy produkowani g__no wartą sieczkę."
  • @spiritus movens
    Odrobina tupetu (dzisiaj się to ponoć nazywa postawą asertywną) nikimu jeszcze nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie.To nie za tytuł, a za poruszane treści ląduje się w rubryce notek polecanych. Kilka osób ten tekst jednak przeczytało. Może komuś coś zaświta w głowie.
  • @circ
    Ja proponuję (podobnie jak "nikander") idee i rozwiązania.
    Nie mam ambicji politycznych.
  • @nikander
    Sprężę się - w miarę możliwości (w końcu nie jestem politykiem ani pisarzem i moje główne zajęcia polegają na czym innym).
  • @nikander
    @nikander
    Chciałem jednak zastrzec, że nie mam (i ie chcę mieć) nic wspólnego z projektami politycznymi, jakie tu się rodzą. Mało tego: samo określenie "moje filary ustrojowe" nakazuje podchodzić do tego z dużą rezerwą.
    Mamy dwie opcje działania:
    1. Praca w sferze idei, prowadząca do konkretnych propozycji programowych.
    2. Praca o charakterze politycznym - prowadząca od idei do realizacji.

    Utworzyłem portal cogito2011.pl, oraz prowadzę bloga z myślą o działaniu typu 1. To co ty (i ŁŁ) robicie - jest działaniem typu 2.
    Różnica zasadnicza wiąże się nie tylko z instytucjonalizacją, ale i z dążeniem do uzyskania spójnej i kompletnej całości. W sytuacji, gdy nie stoi za tym poważna siła polityczna (lub plan jej wykreowania) zakrawa takie działanie na megalomanię. Dlatego pozostaję wobec niego bardziej niż sceptyczny.
    O ile jeszcze ŁŁ zachowuje pewną rezerwę, to u Ciebie jest już zupełny odlot, przejawiający się choćby w krytyce partii bez żadnego umiaru.
    Czyli: obrażamy się na polityków i pokażemy im jak się powinno rządzić?
  • @Jerzy Wawro
    Jerzy

    Piszesz: "...To co ty (i ŁŁ) robicie - jest działaniem typu 2..." to trochę nie tak. Ja jestem tu gościem i wcale nie jestem taki pewny czy nie jestem personą non grata. Jestem zwolennikiem syntezy kilku doktryn polityczno-prawnych a wiesz, tacy zbyt wielu zwolenników w Polsce nie znajdą. W Polsce trzeba być stronniczym: trzeba knuć... wtedy można być nawet uznanym patriotą.
    Jak na wojnie: żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi. A nuż która trafi w coś innego niż w płot.
  • @nikander
    Tu w pewnym sensie wszyscy są gośćmi. A że rodzą się tu jakieś koterie? W zasadzie nic zdrożnego w tym nie widzę. Jednak jeśli to ma być działanie "pro publico bono", to ja jestem jak najdalej od strzelania - a nuż coś sie trafi....
    Teraz do mnie dotarło, dlaczego odbieram jako dziwaczne zarzuty, że na moim blogu brak konkretów, a za dużo jest filozofowania (nie dotyczy to tylko Ciebie). Konkrety leżą w sferze polityki rozumianej jako działanie, a nie w sferze idei.
  • nikander
    Przygotowałem już sobie spory komentarz, o odpowiedzialności, o kompetencjach, ... Nie, to nie ma sensu. Pan przedstawił esencje naszej sytuacji oglądanej z pozycji obywatela. Nic tu więcej nie trzeba dodawać bo się "przesłodzi". Dziękuję, serdecznie pozdrawiam.
  • @Marek Toczek
    Jednak ciekaw byłbym Twojej opinii. Może zwalczyłbym poczucie osamotnienia.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031