Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
620 postów 7148 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Monetarne Pacta Conventa - kontynuacja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rok 2018 będzie czasem przebudzenia ducha Lechitów. Będzie to rok w którym zrzucimy jarzmo niewoli odsetkowej. Tak mówią nie tylko gwiazdy.

 

     W notce Monetarne Pacta Conventa  poznaliśmy ogólny postulat ilościowej teorii pieniądza,który stanie się głównym instrumentem nowej architektury monetarnej:

mamy zrekompensować społeczeństwu i jego gospodarce: spadek wartości nabywczej pieniądza znajdującego się w obiegu (agregat monetarny M3)na skutek inflacji oraz wyrównać niedobór środków płatniczych niezbędnych na wykup wzrostu PKB(a dokładniej mówiąc na obsługę zwiększonej ilości transakcji, które pojawiły się na rynku).

      Korzystaliśmy z zaplecza naukowego oraz spekulacji intelektualnych takich ekonomistów jak John Locke, David Ricardo, Irving Ficher, David Hume, Ludwig von Mises, Milton Friedman. Nie zapominamy, że najmądrzejszym z nich był polski ekonomista minister skarbu z lat 1925 – 1926 Jerzy Zdziechowski. Powiedzieliśmy sobie, że dla stabilnych warunków ekonomicznych formuła emisyjna wyglądałaby następująco:

Przyrost M = (M3 (agregat monetarny M3) * % inflacji)/2 + przyrost PKB/2

co dawałoby około 40 mld zł rocznie emisji przyrostowej i tyleż samo profitów z ograniczenia lichwy. Powiedzieliśmy sobie także, że formuła ta musiałaby mieć warianty przygotowane na wypadek wystąpienia deflacji, hiperinflacji, stagflacji.

      O ile nie ulega wątpliwości kto powinien być beneficjentem tej części emisji przyrostowej, która pochodzi od wzrostu PKB, to składnik pochodzący od inflacji powinien inteligentnie przekierowywać środki w sferę inwestycji produkcyjnych, inwestycji infrastrukturalnych i na cele konsumpcyjne, aby utrzymywać równowagę towarowo pieniężną.

Pospekulujmy nad tym jak powinniśmy działać w następujących sytuacjach:

  1. W gospodarce następuje totalny bezruch: inflacja wynosi 0% i przyrost PKB wynosi 0% - czy zachodzi potrzeba rekompensowania czegokolwiek?

     Raczej nie, jednak następuje konieczność pobudzenia gospodarki. Inflacja jest poniżej celu inflacyjnego i znika motyw do wydawania pieniędzy. Ludność zaczyna gromadzić oszczędności. W handlu jeszcze nie pojawiają się zatory płatnicze, ale przemysł akumuluje coraz mniej i maleją jego możliwości inwestycyjne. Stosowne instrumenty polityki monetarnej powinny ożywić sferę produkcji. Formuła emisyjna mogłaby przybrać następującą postać:

Przyrost M (skierowany na inwestycje produkcyjne) = (M3 (agregat monetarny M3) *(cel inflacyjny -% inflacji))/2

      Kwotą emisji dokapitalizowujemy gospodarkę. Świadomie pobudzamy sferę produkcji, aby zwiększone inwestycje produkcyjne spowodowały większy wypływ pieniądza na rynek a zwiększona podaż towarów i usług wywołała niewielką inflację. Jednak próba sprowokowania „podatku inflacyjnego” jest usprawiedliwiona. Społeczeństwo oskładkowuje się na pobudzenie gospodarki, w imię przyszłych korzyści.

  1. Pojawia się deflacja ze swoimi skutkami: towary zalegają na magazynach, pojawiają się zatory płatnicze w gospodarce, następuje ograniczanie produkcji i wzrost bezrobocia.

Sytuacja ta wskazuje, że potencjał produkcyjny jest wystarczający. Należałoby zatem pobudzić konsumpcję poprzez wzrost inwestycji infrastrukturalnych. Formuła emisyjna mogłaby przybrać postać:

Przyrost M(skierowany na inwestycje infrastrukturalne) = (M3 (agregat monetarny M3) *(cel inflacyjny+%deflacji))/2

Historia dowodzi, że wielokrotnie „roboty publiczne” wyciągały gospodarki z kryzysu.

  1. Występuje hiperinflacja.

      Najlepiej aby do takiej sytuacji nie doszło, jednak instrumenty polityki pieniężnej powinny taką sytuację przewidzieć. Wydaje się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłaby anihilacja pieniędzy poprzez zwiększenie stawek VAT. Jednak pieniądze uzyskane tym sposobem nie powinny być kierowane na żadne cele konsumpcji indywidualnej ani zbiorowej. Powinny zmniejszyć wielkość agregatu pieniężnego M3.

Innym rozwiązaniem byłoby wstrzymanie wszelkiej emisji pieniądza i poczekanie, aż rynek wyznaczy nowy punkt równowagi towarowo pieniężnej. Jednak społeczeństwo powinno mieć świadomośc, że to drugie rozwiązanie ociera się o granicę zupełnego krachu gospodarczego.

Szanowni Internauci.

     Wybaczcie, że takimi sprawami zawracam wam głowę w czas świąteczny. O tych tematach powinno dyskutować się na uczelniach i w sejmie. Niestety, ale jest to niemożliwe w kraju pod żydłacką okupacją. Wyznaczono nam rolę dostawców lichwy i niewolników, ale ten czas się kończy. Rok 2018 będzie czasem przebudzenia ducha Lechitów. Będzie to rok w którym zrzucimy jarzmo niewoli odsetkowej. Tak mówią nie tylko gwiazdy.

      Włącz się do tej dyskusji. To tak jakbyć kuł kosę na sztorc. Organizacja obrotu gospodarczego, to najważniejszy aspekt naszego suwerennego bytu.

 

Zwalczym lichwę i pogardę, będziem Polakami

Dał nam przykład Sigurjónsson1 jak zwyciężać mamy.

1Frosi Sigurjónsson – autor projektu reformy monetarnej w Islandii.

KOMENTARZE

  • Tylko proszę
    nie drażnijcie Lechickiego Ducha żadnymi walutami lokalnymi, bankami komunalnymi, pieniądzem kruszcowym, bitcoinami i innymi wkryptowalutami. Może się setnie zdenerwować.
  • Fajne analizy.
    Gospodarka jest jak układ krwionośny a pieniądz jest jak krew...
    Z teorii płynów wiadomo że obowiązuje prawo ciągłości przepływów.
    (pierwsze prawo Kirchoffa dla prądów)

    W powyższym kontekście w modelu brakuje przepływów zewnętrznych
    czyli wypływu pieniądza z powodu importu, dopływu pieniądza z powodu eksportu oraz wypływu pieniądza z powodu "przecieków" czyli nieszczelności systemu.

    Dla pobudzenia gospodarki ja bym postulował raczej wprowadzenie pieniądza na rynek poprzez obywateli (program 500+, emerytury, płace minimalne, ...obniżenie podatków PIT czyli progi podatkowe ).
    Te wszystkie pieniądze zamienią się w popyt na rynku i indukują koniunkturę gospodarczą ... o ile będziemy kontrolowali import....
    Inaczej import skonsumuje te pieniądze i wypłyną one poza granice kraju
    (tak się dzieje od 89r).
    Program 500+ pokazał jak pożytecznie wpłynął na popyt wewnętrzny, na przyrost naturalny, likwidację ubóstwa (trzy cele za jednym zamachem).
    Można szukać innych podobnych programów lub pogłębiać ten program.
    (nie lobbuje za PIS .. oceniam każde działanie osobno).

    Można też stymulować krajową produkcję np poprzez obniżanie podatków np niższy VAT na pożądane produkty... tanie kredyty dla krajowych producentów itp
    Wprowadzanie pieniądza na rynek poprzez firmy powoduje jednak że pieniądz nie wraca na rynek ale kumuluje się w kieszeniach właścicieli firm
    których jest realnie niewielu a oni zwiększają popyt jak już to dobra luksusowe głównie zagraniczne (import i wypływ pieniądza za granicę).

    W sumie jak widać pieniądz na rynek warto wprowadzać głównie poprzez masy obywateli wtedy taki pieniądz realnie "nawadnia", "użyźnia" całą gospodarczą glebę i czyni obywateli bardziej zasobnymi i zadowolonymi z życia.

    Liberałowie realizowali dokładnie odwrotną strategię.
  • @Oscar 13:34:51
    Piszesz:
    "...Wprowadzanie pieniądza na rynek poprzez firmy powoduje jednak że pieniądz nie wraca na rynek ale kumuluje się w kieszeniach właścicieli firm
    których jest realnie niewielu a oni zwiększają popyt jak już to dobra luksusowe głównie zagraniczne (import i wypływ pieniądza za granicę)..."

    BŁĄD, BŁĄD,BŁĄD, BŁĄD,!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    To że będzie dokapitalizowana produkcja nie oznacza, ze pieniądze dostaną kapitaliści. Pisałem o tym setki razy i reaguję tak nerwowo, bo to jest kardynalny błąd myślenia. Musi zadziałać coś Friedman nazwał "efektem helikoptera". Dokapitalizowane zostaną udziały kapitałowe pracowników współwłaścicieli. Docelowo 8 milionów ludzi. Będą to pieniądze inwestycyjne i tak jak każde inwestycje będą miału wycenę księgową.
  • @Oscar 13:34:51
    Ludność od razy skorzysta z radykalnego obniżenia stóp procentowych. Będzie to uderzenie w rynek jak jedynką Hevisaida. Aby uniknąć inflacji trzeba będzie dokapitalizować produkcję. O tym wiedział już David Hume.
  • Za Docentem z za morza
    I Nikander przewiduje Wielki Przełom w 2018 roku. Dobrze by było ale skąd u licha takie info macie?
  • @ Autor
    "Rok 2018 będzie czasem przebudzenia ducha Lechitów. Będzie to rok w którym zrzucimy jarzmo niewoli odsetkowej. Tak mówią nie tylko gwiazdy."

    ?????????????

    Wojna idzie czy jak? ;-(
    Przyłączam się do zapytania jakie wystosował Szanowny Zadziwiony.

    Serdecznie pozdrawiam.

    Oczywiście (i bezapelacyjnie) 5*

    Ukłony
  • @Jasiek 15:53:27
    Są znaki na niebie, które ujawnią się 12 lutego, ale są także znaki na ziemi. Coraz więcej naszych rodaków wchodzi w stan determinacji. To jest najważniejsze.
  • @nikander 13:46:59
    Ja nie pisałem o zwiększaniu udziałów pracowniczych a jeszcze lepiej obywatelskich w firmach...ja pisałem o praktykowanym do dzisiaj ulgach, zwolnieniach, dotacjach..dla firm zwłaszcza zagranicznych (np hipermarkety).. to pieniądze tracone , wyprowadzane z rynku krajowego wprost zagranicę.

    Zwiększanie udziałów pracowniczych a może szerzej obywatelskich w firmach krajowych to już jest wprowadzanie pieniędzy na rynek poprzez szeroką grupę obywateli. To poszerzanie własności obywatelskiej... to popieram
  • @nikander 13:49:24
    OK tu zgoda ... ja pisałem o sytuacji za niskich stóp procentowych...o dolewaniu pieniądza do wysuszonej gospodarki.

    W przypadku gdy gospodarka jest zalana pieniędzmi trzeba albo wstrzymać ich dopływ i wtedy poprzez naturalne zużycie, import i inne "wycieki" z systemu stan nawodnienia gospodarki się "wyreguluje".
    Można też pójść w kierunku zwiększenia gospodarki.. i wtedy trzeba
    pieniądze kierować na inwestycje np tak jak pisałeś w poprzednim mailu lub
    na całkiem nowe inwestycje...strukturalne lub produkcyjne...nowe fabryki, nowe technologie, badania i rozwój, ... i zawsze na podniesienie poziomu edukacji..
    Nie ma rozwoju bez dobrze wykształconych kadr.... ten proces jest pokoleniowy więc powolny..
    .
  • @Oscar 19:09:43
    Wszystko o czym Pan pisze jest ważne. Tu jednak skupiamy się na tych działaniach, które staną się instrumentami polityki pieniężnej. Nie polityki gospodarczej a pieniężnej. To tak gwoli wyjaśnienia.
  • @zadziwiony 14:59:39
    Taki przełom jest możliwy jak PIS będzie realizował program rozwoju Polskiej gospodarki.
    Jak dotychczas PIS (Morawiecki) pokazał ogromne rezerwy w tym zakresie.
    karuzele VAT to kilkadziesiąt miliardów w budżecie.
    przemyt paliw... miliardy dodatkowe..
    Opodatkowanie zagranicy wg równych zasad z firmami Polskimi...miliardy
    ograniczenie optymalizacji podatkowej zagranicy ... wielkie miliardy zostają w kraju.
    ograniczenie lichwy na budżecie (zadłużania państwa)
    To programy o których już słyszymy...razem pewnie kilkaset miliardów do budżetu..

    A są jeszcze inne "tematy"... podobne do tych stosowanych w Chinach.
    Tam każda firma zagraniczna MUSI mieć Chińskiego współudzialowca..
    Opodatkowania KK (tego PIS nie ruszy)
    likwidacja przywilejów sędziowskich, mundurowych, prokuratorskich, górniczych, rolniczych... to niezbędne dla państwa obywatelskiego i demokratycznego. Nie chodzi o "rąwniłowkę" ale o jednolite zasady składkowe..wszyscy płacą podatki i składki wg jednych zasad..
    a nie jedni nie płacą, inni płacą grosze.. a najbogatsi płacą składki przez jeden miesiąc..

    Jest potencjał wystarczy nie okradać systemowo budżetu ...

    W kraju zostanie kilkaset miliardów nie skradziony złotych...
    i jest z czego inwestować, redukować zadłużenie u lichwiarzy,
    finansować służbę zdrowia...

    ale nie powinno być tych pieniędzy na finansowanie KK, finansowanie przemysłu Holocaust, bezsensowne zbrojenia..bez znaczenie wobec głównych potęg...to tylko finansowanie przemysłu zbrojeniowego USA
    dla Polski tylko koszt i żadnej poprawy obronności a wręcz zwiększenie zagrożenia... "jako i my zagrażamy".
  • @Oscar 19:25:58
    Poczytaj tutaj https://kochanezdrowie.blogspot.com/2017/12/raport-benjamina-fulforda-fragment.html?q=fulford

    Jeśli w jego pisaniu coś jest na rzeczy ,to na suwerenną emisję pieniądza nie mamy co liczyć. Lichwiarze mają potężną pięść do pilnowania porządku w tym zakresie. Niemniej jednak pewne zmiany w tym temacie mogą istotnie się zdarzyć- suwerenna emisja na potrzeby publiczne.
  • @zadziwiony 20:34:20
    "Lichwiarze mają potężną pięść do pilnowania porządku w tym zakresie."

    "Spakojna, spakojna" ;-DDD Ruskie mają "kontragumenta". Grunt to zbliżyć się do BRICS i pójdzie z górki. Wystarczy jak pojawią się "kelnerzy" z taśmami na PiS... bo w tej kwestii to do tej pory jakoś sucho... czyli będzie "chlanie" ;-D
    Obawiam się tylko, że do BRICS to się możemy zbliżać jedynie wsi-owymi drogami... Ale chyba lepsze takie niż ich brak lub autostrada wiodąca w przepaść.

    Ale mnie ciekawi co Szanowny Nikander za znaki miał na myśli....

    Ukłony
  • @Oscar 19:25:58
    "...ale nie powinno być tych pieniędzy na finansowanie KK, finansowanie przemysłu Holocaust,..."

    ZUS to dopiero jest Holokaust... ;-(
    Na ok 50 mld już jest.
  • Autor
    Zajęty innymi sprawami dopiero przeczytałem. Świetne.

    "Wyznaczono nam rolę dostawców lichwy i niewolników, ale ten czas się kończy. Rok 2018 będzie czasem przebudzenia ducha Lechitów. Będzie to rok w którym zrzucimy jarzmo niewoli odsetkowej. Tak mówią nie tylko gwiazdy.
    Włącz się do tej dyskusji. To tak jakbyć kuł kosę na sztorc. Organizacja obrotu gospodarczego, to najważniejszy aspekt naszego suwerennego bytu".

    Zgadzam się, iż przełom tu musi nastąpić. W dyskusji pod moją ostatnią notką: http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/141662,duch-swiat-bozego-narodzenia
    wyraziłem parę ważnych i dla tej dyskusji myśli, np.:

    " Działanie dla zysku jest elementem mentalności niewolniczej.
    Ludzie wolni kierują się użytecznością społeczną podejmowanych działa - dla dobra wspólnoty i dla użuteczności dla nas, dla perspektyw życia, jego bezpieczeństwa, trwałości itd. Użyteczność społeczna buduje na miłości, która z natury jest bezinteresowna.
    Tu nie ma myślenia o zysku, zysk wyraża pasożytowanie".

    "nam jest narzucana gospodarka globalistyczno-satanistyczna, w której dominuje opodatkowanie wszystkiego co się choćby kojarzy z zyskiem tak gdzie są działalności gospodarcze jednoosobowe, rodzinne, czy drobne – po to, aby całe rynki i wszelką własność mogły z wykorzystaniem przymusu aparatu państwowego przejmować korporacje prywatne funkcjonujące na specjalnych, bandycko-promocyjnych, uprzywilejowanych zasadach aż po „prawo do zysku” adresowane pod nie.

    Wciąż jednak gdzieś się tlą i dotychczasowe zasady zdrowej, moralnej gospodarki.

    Ogólnie to chodzi o zawody społecznej użyteczności, zwane też zawodami społecznego zaufania – one zwykle operują w zarobku z pieniędzy już opodatkowanych przez państwo czy działalności gospodarcze non-profit. Te nie płacą podatku, ale do zawieranych umów nie naliczają sobie zysku, tylko kalkulują pod swoją robociznę i realne koszty, ale i potrzeby swoje swoich rodzin i swoich firm, a wtedy i swoich pracowników.
    To np. strażacy, żołnierze, lekarze, farmaceuci (raczej zielarze), księża, czy nauczyciele, pszczelarze, rolnicy, czy przetwórcy żywności (zwłaszcza babcie czy dziadki dostarczające swój własny towar na rynek).

    Kiedyś rozmawiałem z takim dziadkiem. Narzekał że nic się nie opłaci, ale oni produkują niezależnie od opłacalności bo to dla siebie, zdrowia swoich rodzin, podtrzymania tradycji... czy na wymianę z sąsiadami - pieniądze nie są tu ważne. Muszą czasami coś sprzedać bo i są rzeczy na które trzeba mieć grosze. Nawet chleb tradycyjny jeszcze pieką.

    Oczywiście demoralizacja i tu jest potężna, zwłaszcza młodzi dają się łatwo tumanić. Demoralizację wymuszana jest też przez zdradzieckie władze państwowe i zbójnicki system kolonialny, wymuszana nie tylko przez „pieniądz drukowany z powietrza, ale i równie bandyckie ceny produktów i usług „drukowane z powietrza”, a narzucane z mocy przemocy wielkich firm i ich zmów, przy wsparciu skorumpowanych i zdradzieckich władz.
    Jednak świadomość realnej alternatywy dla gospodarki opartej na zysku i długu wciąż w narodzie istnieje".

    Tu jeszcze wrzucę dodatkowy aspekt tej działalności "non profit". Uważam że państwo powinno ją wspierać wszędzie, gdzie chodzi o jakieś produkcje bazowe dotyczące surowców wyłącznie zużywanych w rynku wewnętrznym - tak długo jak się tylko da, czyli dokąd ta produkcja nie będzie kierowana za granicę.
    Cały problem jest w tym, że wszelkie ceny na "rynku" (regulowanym uzurpatorsko przez korporacjonistów) są cenami "drukowanymi z powietrza".
    Wolna gospodarka na takich cenach prosperować nie może, bo one są skierowane przeciwko niej, przeciwko jej opłacalności.
    Tak więc dzięki tej działalności non-profit zostaną wypromowane ceny surowców gospodarki logiczne i naturalne dla niej, a w ten sposób i ceny całej produkcji staną na nogach ... i nagle w cudowny sposób wszystko zacznie się opłacać.
  • Autor
    Dołączę tu również mocno osadzony w temacie mój komentarz sprzed 2 tygodni:
    "Poruszasz ważny temat, ale już trochę nie na czasie.
    Sytuacja jest taka że mamy w tej chwili ekonomię opartą o pieniądz dłużny. On mógłby mieć sens, gdyby zapobiegał kryzysom.
    Za sprawą cwaniaczków z FED za nim innych specjalnie powołanych banków centralnych, te zamiast pobierać odsetki od kredytów kiedy jest inflacja tak obliczone, żeby nie doszło do kryzysu nadprodukcji a dokładać odsetek kiedy jest deflacja, a więc być zainteresowanymi żeby zawsze była lekka inflacja, co oznacza i stały wzrost gospodarczy, to oni przeciwnie – więcej puszczali pieniądza w obieg, jak go ściągali i kryzys wystąpił.
    Kryzys wystąpił, to banki centralne powinien pokryć straty pokrzywdzonym, przeprosić i wrócić do pełnego pokrycia pieniądza w walutach wymienialnych.
    Nie zrobili tego, a niepodległe państwa nie zareagowały (zdążyły skorumpować władze?), to i zaczął się oberek.

    Oczywiście dla pozoru dochodzi już do ujemnych stóp procentowych, ale dla wybranych „dużych” - detaliści dalej płacą wysokie odsetki. Inaczej mówiąc, bank ma mniej, ale wciąż zarabia. I to mu przechodzi, a więc i może jeszcze potrwać...

    A jak mu przechodzi to widać kierunek: bogaci dalej się będą bogacili kosztem biednych. Państw też.

    NBP jest tym biednym, więc i cała Polska jest już skazana na zbiednienie do spodu, zwłaszcza przy premierze-banksterze.

    Jedyne wyjście to wyjść z systemu. A to nie takie proste".
    http://PREZYDENT.neon24.pl/post/141567,antyludzka-i-antypolska-dzialalnosc-nbp#comment_1429636


    Czyli konieczny jest zdrowy, niepasożytniczy mechanizm ściągania i uzupełniania stanu pieniądza na rynku.
    System zaś jest pasożytniczy...
  • @miarka 13:43:53
    W tym ostatnim zdaniu jest cala filozofia tego, do czego chcemy Polaków przekonać.

    Pozdrawiam
  • @miarka 13:02:35
    "Zgadzam się, iż przełom tu musi nastąpić."

    Utworzą drugi ZUS... ;-(
  • @ All
    Zobaczycie, zaraz Szanowny Miarka będzie "uzasadniał" ;-DDD
  • @miarka 13:02:35
    "Wciąż jednak gdzieś się tlą i dotychczasowe zasady zdrowej, moralnej gospodarki."

    Szara strefa - niestety, Morawiecki będzie "uszczelniał".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30