Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
704 posty 7590 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Sfinlandyzować mieszczucha

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trzeba sprawić, aby polski mieszczuch nie był golcem i aby w ważnych dla niego i jego rodziny momentach życiowych miał skuteczne prawo wyboru, decyzji i negacji.

 

     Krótko po napisaniu notki  Polsza eto strana miełkich targowcew ,w której to wskazałem na potrzebę finlandyzacji gospodarki polskiej, znajomy podesłał mi wywiad ze Stefanem Widomskim byłym wiceprezesem fińskiej Nokia Group. Wynika z niego jednoznacznie, że gospodarczy sukces Finowie zawdzięczają chłopskiemu rodowodowi ich społeczeństwa. Mieli to szczęście dane od historii że szlachta mówiąca po szwedzku, po utracie tych ziem na rzecz Rosji wzięła sobie i wyjechała.

Zacytuję fragment tego wywiadu:

Marcin Wandałowski:

Jak dziś Finowie zapatrują się na swoją chłopską przeszłość?

Stefan Widomski:

Finowie dobrze znają swoją przeszłość i absolutnie nie wstydzą się swojego pochodzenia – innego de facto nie mają. Nie ma więc przed kim ukrywać swych korzeni. Często wręcz chwalą się nimi, podkreślają je. Wielu z nich uważa je za powód do dumy – jako dowód na to, że pochodzą od normalnych, zwykłych ludzi. Cenią oni bowiem prostotę i niezbyt rozumieją chociażby wysublimowanych europejskich intelektualistów. Wyżej stawiają konkrety niż nieuchwytne idee. Nie jest przypadkiem, że w ostatnich dekadach wyspecjalizowali się w tworzeniu inżynieryjnych produktów, które są namacalne i funkcjonalne. Po co bowiem koncentrować się na czymś, co nie jest praktyczne?

Jak zatem nadać Polakom chłopskiego etosu. Proste:

  1. Trzeba sprawić, aby polski mieszczuch nie był golcem i aby w ważnych dla niego i jego rodziny momentach życiowych miał skuteczne prawo wyboru, decyzji i negacji.

  2. Trzeba sprawić, aby stał się pragmatyczny i odpowiedzialny.

  3. Trzeba sprawić, aby z jego głosem się liczono.

Te wszystkie prerogatywy ma chłop, bo ma ziemię – został kiedyś uwłaszczony. To samo trzeba zrobić z mieszczuchami, bez względu na to, czy sobie tego życzą czy nie. Trzeba ich uwłaszczyć, czyli obarczyć własnością, odpowiedzialnością i pragmatyzmem. Oj zaboli niektórych, zaboli...

Jak to zrobić, to dowiecie się tutaj (tylko 13 minut) :

 

https://youtu.be/pBQdTpaRcqg

Gdyby ta notka spowodowała większy głód wiedzy to polecam inne filmy na moim kanale.

 

Oby nasza szlachta tak wzięła sobie i wyjechała...




Zdjęcie na stronie głównej:

Pixabay

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Pomijam warszafskie dworactfo
    które zawsze żyło z prostytucji uprawianej z władzą, ale żeby nikt w Polsce nie chciałby być właścicielem części firmy w której pracuje????
    Czy aż taka jest skala naszego upadku???????????
  • @nikander 07:59:25
    Dla prostych ludzi takie chcenie kawałka firmy jest za trudne ...obciążone jakąś odpowiedzialnością, obowiązkami.. prości ludzie chcą wieść proste życie.

    System dając prostym ludziom współwłasność musi być prosty i automatyczny... wtedy prości ludzie zechcą... być "posiadaczami".
    i tak powinno być.. bo jak będą schody to po tych schodach wejdą tylko cie mniej prości ...bardziej zaradni...a reszta zostanie w ręką w nocniku..

    Prostym ludziom taki system trzeba zbudować i wręcz narzucić bo sami go ani nie zbudują ani nie będą bronić bo go nie rozumieją jako prości ludzie.
    I w tym problem bo system będą budować nieprości ludzie .. i zbudują bardziej pod siebie niż pod prostych ludzi..

    Dlatego tak trudno jest o realną, prawdziwą demokrację.. a tak łatwo o różne demokracje pozorne, udawane, markowane...
  • @Oscar 10:49:39
    Tak, i to jest podstawowy problem, który zagraża naszej suwerenności. Próbujemy tu na Podkarpaciu zapobiec skutkom, ale nie idzie łatwo.
  • @nikander 11:24:33
    Na prostych ludzi najlepiej działają działające przykłady.
    Trzeba stworzyć takie struktury pilotowe .. może nawet wg kilku modeli (zawsze w koncepcji są jakieś możliwe różne rozwiązania, akcenty, preferencje)... uruchomić kulka takich prototyp~w .. i niech sobie żyją...
    trzeba je obserwować szukać mocnych i słabszych stron..
    wyciągać wnioski...
    życie jest zawsze bogatsze od wyobraźni "projektanta" wiem coś o tym jako były projektant.
    Z reguły dopiero ver 3.0 jest stabilna, dopracowana, przejrzysta ... a na jej bazie już widać kolejne wersje ... o lepszych własnościach.
    tak się robi rozwój (i nie mówię tu o oprogramowaniu ale o każdym projekcie...np samochody, maszyny, firmy, demokracji...)
  • @Oscar 11:36:37
    Gdyby tak jeszcze Polaków nauczyć dyskusji nad projektami już byłoby połowa szczęścia. Zwykle na tym etapie przegrywamy. Jeszcze nic się nie urodzi a już bywa zamordowane. Próbujemy to przewalczyć.
  • @Oscar 11:36:37
    .. trzeba niestety dodać że takie eksperymenty gospodarcze są systemowo zakazane z dwóch względów.
    Mogły by służyć do obchodzenia obowiązków podatkowych lub np. prawa pracy.

    I to jest pierwsza poważna bariera.
    Państwo powinno stwarzać możliwości tworzenia eksperymentalnych struktur..
    pytanie komu i na jakich warunkach..
  • @nikander 11:46:14
    Zgoda.
    Jak byłem projektantem to zawsze miałem silną opozycję która mówiła.. to się nie da, wysypiesz się na tym chłopie, nie warto tego robić, po co to komu...nie ma środków..

    Zwykle ratował mnie jeden mądry decydent który ryzyko (zawsze jest) brał na klatę i podejmował decyzję .. robimy.
    ale też ze swojej strony proponowałem zawsze harmonogram bezpieczny
    projekt ocena ..model+badania ocena..prototyp+badania ocena..
    i tak krok po kroku..
    Nie zawsze się tak da .. ale warto zawsze obniżać próg ryzyka (czyli kosztów niepowodzenia).
  • @Oscar 11:54:13
    Jak pracowałem w Miastoprojekcie, to tam był obyczaj zwany kolaudacją projektu. Jak zwał tak zwał, ale projektant (zwykle architekt) przedstawiał koncepcję i zapraszał wszystkich, którzy później nad nim pracowali na taką koleżeńską dyskusję. Zwykle trwało to dłużej niż 2 godziny. Byłem wtedy zauroczony tym, jak wszyscy godnie starali się ulepszać projekt. Ale gdzie te czasy...
  • @Oscar 10:49:39
    "Dla prostych ludzi takie chcenie kawałka firmy jest za trudne ...obciążone jakąś odpowiedzialnością, obowiązkami.. prości ludzie chcą wieść proste życie."

    Kończysz całkiem dobrze, ale zaczynasz w bzdurze. W efekcie psu na buty z takiej rady.
    Jesteś tu jak programista, który przytoczył obszerne fragmenty tekstu Stachniuka pełnego idiotyzmów i chciał dyskusji wokół nich, a bez wskazania co sam uważa za wartościowe i konstruktywne.
    Bez tego jego planowana dyskusja już by musiała być jałowa, budująca piętrowe abstrakcje w przestrzeni wirtualnej, iluzje służące manipulacjom i oszukańczym korzyściom tych co te iluzje budują.

    Nie istnieje proste życie bez kierowania się odpowiedzialnością i brania na siebie obowiązków.
    "Proste życie" bez nich to tyle co typowe abstrakcje blogera programista, iluzje pod manipulacje ze zwodzeniem, z demoralizacją i skrytą ideologią satanizmu.

    "Proste życie" bez nich to obiecanki cacanki a głupiemu radość przyjmowane ochoczo i w przekonaniu że tak da się żyć, że będą z tego dobre owoce. To budowa komunizmu utopijnego.

    "Proste życie" bez nich to ogłupieńcze ideologie, z ideologią satanizmu na czele.

    Człowiek nieodpowiedzialny i nie biorący na siebie obowiązków, to istota która sama rezygnuje ze swojego człowieczeństwa, która rezygnuje już ze sprawiedliwości (odpowiedzialność jest jej filarem) i z prawa sprawiedliwego (a tego aby umowy były sprawiedliwe wymaga branie na siebie płynących z nich obowiązków).

    Ile odpowiedzialności, tyle i wolności. - Człowiek którego porażają trudy bycia odpowiedzialnym to niewolnik.

    "Proste życie" to nie życie lenia, pasożyta i marzyciela, któremu "pieczone gołąbki same wlatują do gąbki".

    "Proste życie" to nie jest życie beztroskie - to raczej proste, uczciwe rozumowanie - tu dobro - tu zło, tu prawda - tu kłamstwo, mówię "tak"- robię "tak", mówię "nie", to i tego nie robię.
    - To życie człowieka świadomego siły swojej wolnej woli i płynących z niej konsekwencji, a więc i twardo stojącego na gruncie prawdy i sprawiedliwości;
    - To nie chcenie więcej jak mi się należy ale i nie godzenie się na mniej (poza przypadkami gdy przejściowo wymaga tego dobro wspólne);
    - To nie tylko nie krzywdzenie innych, ale i obrona konieczna;
    - To nie liczenie na socjal czy "prawa", a na własną pracę społecznie użyteczną dla dobra innych aby od nich w zamian uzyskiwać owoce ich pracy "dla dobra innych".

    To, co proponuje nikander jest zaproszeniem do "prostego życia" w tym naturalnym, dobrym, konstruktywnym rozumieniu.
  • @miarka 13:14:19
    proste życie...
    kiedyś chciałem by pracownicy sami dokonali oceny innych pracowników (ale nie siebie bo to jest mało wiarygodne) by uwzględnić "głos załogi" w moich ocenach...
    pojawił się opór .. część wolała nie oceniać nikogo ..wolała zdać się na ocenę szefa.. którą potem podważała....
    były próby by pracownicy dostawali udziały od zysków.. znowu była opozycja która wolała zamiast zmiennych zysków stałą pensję niezależna od okoliczności..
    Prosty lud lubi mieć święty spokój a w robocie się migać jak się tylko da.

    Prosty lud jest ograniczeniem w rozwoju.. znamienity przykład to wkład solidaruchów w rozwój Polskiej gospodarki ...(zlikwidowali prawie całkowicie)
  • @miarka 13:14:19
    Rozumiem miarka że ty preferujesz "proste życie" katolickiej owieczki...
    albo "dziecka Bożego" tak czy siak osoby ubezwłasnowolnionej systemowo..
    (bo jaką wolność ma owieczka albo dziecko...jedno i drugie jest własnością "opiekuna", właściciela, pasterza,

    Dorosłych ludzi tak traktować nie wolno bo to już jest klasyczne niewolnictwo czyli totalitaryzm. Całe życie organizowane przez "opiekuna", dzieci i owieczki nie mogą robić to czego chcą.. muszą dostać pozwolenie od "opiekuna"...
    Prawda że to dobry opis rli KK w życiu "owieczek ?
  • @Oscar 13:29:24
    Szlachetni Panowie.
    Dyskutujemy o niezwykle ważnym że społecznego punktu widzenia problemie. Powinniśmy jednak próbować mimo wszystko. Historia by nam tego nie wybaczyła. Ktoś przyjdzie później i zrobi to lepiej. Oby tak się stało.

    Pozdrawiam
  • @Oscar 13:29:24
    Poza tym że kompromitujesz się moralnie i ze świadomości historycznej podważając ideowy autentyzm ponad 10 milionowego ruchu Solidarność, oraz dalszym niezrozumieniem słowa "prostota", zostaje z Twojej wypowiedzi ciekawy przykład.
    - Tylko że wbrew temu co piszesz jest to przykład na skalę komunistycznej demoralizacji i komunistycznej ideologii wychowywania "nowego człowieka", "człowieka" zniewolonego, biernego, zbydlęconego.

    Ta Twoja załoga była dokładnie tak samo jak bloger programista w przedwczorajszej notce, który nie chciał się określić ani w niej, ani w komentarzach pod nią z pozycji ideowej, odpowiedzialnej, a oczekiwał, że to dyskutanci zrobią to za niego od swojej strony, a on tylko będzie ich punktował i krytykował, podważał to co twierdzą, jak diabeł chwytał się szczegółów, podczas gdy sam Stachniuk ze swoimi bzdurami by dalej pozostawał nietykalny.

    Sama niechęć do "udziałów od zysków" z kolei to nie tylko przykład ich komunistycznego, niewolniczego myślenia. Przełamanie jej, to rzeczywiście problem nad którym nikander chce pracować.

    Bo tu może być próba przerzucenia na załogi odpowiedzialności za decyzje które podejmuje dyrekcja a nawet właściciel, i mimo starań załogi zysków może nie być.
    Jest odpowiedzialność, są konsekwencje, to musi być i udział w decyzjach. - Nie tylko w posiadaniu, czy raczej własności, nie tylko w praktyce pracy, jej ofiarności i wysokich standardach jakościowych, ale i w realnie sprawowanej władzy.
    To też kwestia faktycznego zaufania do dyrekcji i właściciela firmy, którego nie będzie jeśli będą chcieli być władzą odgórną.
  • @miarka 14:06:04
    bełkot stworzony przez propagandę żydowską na okoliczność mobilizowania pożytecznych idiotów do rozwalania własnego kraju.
    Dzięki takim jak ty (ten sposób myślenia) udało im się to wspaniale.
    Na szczęście ludzie trzeźwieją, zaczynają rozumieć co się stało....i coraz mniej jest takich jak ty.
    Jak tylko upadanie potęga globalnej mafii żydowskiej to rządzące solidaruchy natychmiast zostaną odstawione do lamusa historii a wielu zasłużenie do pierdla.
  • @Oscar 14:05:05
    "Rozumiem miarka że ty preferujesz "proste życie" katolickiej owieczki...
    albo "dziecka Bożego" tak czy siak osoby ubezwłasnowolnionej systemowo..
    (bo jaką wolność ma owieczka albo dziecko...jedno i drugie jest własnością "opiekuna", właściciela, pasterza,"

    Nie rozumiesz. Religia katolicka nie zawiera żadnej ideologii, jest czysto ideowa.. Ona nikogo nie ubezwłasnowalnia. Ona twierdzi, że "Do wolności powołał nas Pan". Mamy Pana, Głowę, Przywódcę, nie władzę, nie właściciela.
    To ci co nie chcą słuchać swojej Mądrej Głowy zostają głupcami i niewolnikami faktycznymi, którzy myślą że można być człowiekiem nie będąc odpowiedzialnym, czy będąc pasożytem.


    "Dorosłych ludzi tak traktować nie wolno bo to już jest klasyczne niewolnictwo czyli totalitaryzm. Całe życie organizowane przez "opiekuna", dzieci i owieczki nie mogą robić to czego chcą.. muszą dostać pozwolenie od "opiekuna"..."

    Ależ Ty nie opisujesz postawy katolickiej wobec dorosłych jako "dzieci i owieczek", a jakieś postawy z zamierzchłych czasów pogaństwa, niewolnictwa oraz ... faszyzmu.

    Posłuszeństwo w rozumieniu ludzkim, tak jak je rozumie religia katolicka wynika z zaufania do swojej "głowy" podejmującej decyzje tam gdzie "członki" nie są jeszcze zdolne do samodzielnego bytu, gdzie jeszcze młodzi ludzie nie są dojrzali w swoim człowieczeństwie, dojrzali do odpowiedzialności.
    Religia katolicka wychowuje ludzi odpowiedzialnych, a jak odpowiedzialnych, to i w tym samym stopniu wolnych. Rzeczywiście, "dziecko choć jest dziedzicem podlega wychowawcom", ale przecież zostaje w końcu wychowane, zaczyna swoje życie w wolności.


    "Prawda że to dobry opis rli KK w życiu "owieczek ?"

    Kompromitujesz się swoją "znajomością" religii katolickiej. Katolik to na codzień przede wszystkim opiekun dzieci i owieczek, to pasterz i nauczyciel, to pan, który jest za swoje dzieci i owieczki odpowiedzialnym.

    Katolik znajdzie swoje miejsce w systemie własności pracowniczej właśnie dzięki swojej odpowiedzialności do której jest wychowywany.
    - Zaś ci co na religię katolicką warczą pozostaną niewolnikami.
  • @Oscar 14:19:30
    "Jak tylko upadanie potęga globalnej mafii żydowskiej to rządzące solidaruchy natychmiast zostaną odstawione do lamusa historii a wielu zasłużenie do pierdla."

    Rozumiem że bardzo się o to modlisz, a jeszcze intensywniej chcesz.
    - Oczywiście chcesz żeby tak stało się samo, albo ktoś to załatwił i zaprosił Cię do zastawionego stołu.
    Oh, jakie to "proste życie" ...
  • @miarka 14:58:35
    //Kompromitujesz się swoją "znajomością" religii katolickiej.//

    Nagadałeś się...? A Twoją postawę i tak każdy widzi i tak. :-))

    //Posłuszeństwo w rozumieniu ludzkim, tak jak je rozumie religia katolicka wynika z zaufania do swojej "głowy" podejmującej decyzje tam gdzie "członki" nie są jeszcze zdolne do samodzielnego bytu, gdzie jeszcze młodzi ludzie nie są dojrzali w swoim człowieczeństwie, dojrzali do odpowiedzialności.//

    Młodzi ludzie... aż do grobowej deski... Ten Twój kościół bardzo się stara by to "jeszcze" się nie kończyło. Po cóż wtedy oni...
    A niech się bawią dalej..."w wojnę", "w policjantów i złodziei" i inne "ciuciubabki"...
    Zabawny jesteś - to fakt.
  • @Franek Ganek 15:24:00
    To Ty jesteś zabawny. Chcesz na siłę robić z katolicyzmu ideologię na swój i Tobie podobnych użytek.
    Kłamiesz:
    " Młodzi ludzie... aż do grobowej deski... Ten Twój kościół bardzo się stara by to "jeszcze" się nie kończyło. Po cóż wtedy oni..."

    Tu mówisz o sobie i o takich jak Ty.
    To prawda że Kościół nie jest wolny od destruktorów wewnętrznych i agentury ideologicznej - takich kłamliwych wtrętów jak Twój, ale w swojej istocie zawsze jest ideowy i zdolny do powrotu na drogę świętości, moralności i cnoty oraz prawdy jedynej.
  • @miarka 16:14:59
    //Tu mówisz o sobie i o takich jak Ty. //

    Nie. Mówię o Tobie. Bo to Twoje wpisy przeczytałem przed napisaniem swojego pierwszego komentarza tu.

    Ok....
    //To Ty jesteś zabawny.//

    Odwróciłeś kota ogonem...

    //Chcesz na siłę robić z katolicyzmu ideologię na swój i Tobie podobnych użytek.//

    Wysnułeś osąd mojej osoby (egoizm mi zarzucając)...

    //Kłamiesz:
    " Młodzi ludzie... aż do grobowej deski... Ten Twój kościół bardzo się stara by to "jeszcze" się nie kończyło. Po cóż wtedy oni..."//

    Podałeś uzasadnienie wysuniętego wcześniej wniosku na mój temat - podałeś przykład tworzenia ideologii dla własnych egoistycznych celów. Błędnie.
    Ten mój wniosek dotyczy tylko Twojej osoby. Twoja postawa zdaje sprawę o Twoim kościele.
    //Tu mówisz o sobie i o takich jak Ty. //
    Mówię więc tylko o Tobie.

    //ale w swojej istocie zawsze jest ideowy i zdolny do powrotu na drogę świętości, moralności i cnoty oraz prawdy jedynej.//

    To wiadomo.... Po co zamulasz? Ty nie wracasz.
  • @Franek Ganek 16:41:13
    Nie Franku z Ganku, nie ma sensu ubijać z Tobą piany. Jeszcze raz pokazałeś że jesteś tylko nędznym trollem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031