Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
761 postów 7905 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Deproletaryzacja z warsztatu KoReUs-a

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Warto przytoczyć paragraf 65 encykliki Piusa XI Quadragesimo anno i to nie tylko dlatego aby podlać ideę katolickim sosem. Są to bowiem słowa mądre pokazujące jak odkorkować naszą powszechną kreatywność gospodarczą.

Żródło: http://koreus.vot.pl/komitets/1/topics/7

W ramach dyskusji przed konferencją "Partnerski model stosunków przemysłowych w świetle sacrum i profanum"

W swej książce "Gazolina" S.A. Pierwsza Polska Spółka Pracownicza Jan Koziar pisze:

....Wpływ na katolicką naukę społeczną.

Niezwykle ciekawym aspektem historii „Gazoliny” jest jej wpływ na katolicką naukę społeczną. Leszek Wieleżyński wspomina o tym jakby mimochodem: „Kardynał Ratti, nuncjusz apostolski w odrodzonej Polsce, zapraszał Ojca do Watykanu, gdy został papieżem, dla wyjaśnienia zasad akcjonariatu pracowników „Gazoliny”, systemu społecznego w produkcji przemysłowej, który interesował Stolicę Apostolską w tych czasach, jako antidotum tej czy innej „Dyktatury” w życiu społeczeństw ludzkich.” W 1931 roku pojawia się encyklika „Quadragesimo anno”, która wprowadza własność pracowniczą do katolickiej nauki społecznej. Wpływ „Gazoliny” jest tu niewątpliwy. Wprawdzie sama koncepcja akcjonariatu jest o wiele starsza, jednakże w czasie przygotowywania encykliki, nasza spółka pracownicza była na pewno najlepszym nowoczesnym przykładem. Pius XI mógł się z nim zapoznać wcześniej, jeszcze jako nuncjusz papieski w Polsce...

Warto przytoczyć paragraf 65 encykliki Piusa XI Quadragesimo anno i to nie tylko dlatego aby podlać ideę katolickim sosem. Są to bowiem słowa mądre pokazujace jak odkorkować naszą powszechną kreatywność gospodarczą.

65. Jednakowoż ze względu na obecne stosunki społeczne uważamy za bardzo wskazane, by umowa o najem pracy była w granicach możliwości uzupełniana umową spółkową, co już w różnych formach zaczęto praktykować z niemałym pożytkiem tak pracowników, jak właścicieli. W taki to sposób robotnicy i urzędnicy otrzymują udział we własności lub zarządzie przedsiębiorstwa, albo też w jakiś sposób uczestniczą w jego zyskach.””

       W wielu krajach a zwłaszcza w nadreńskim i nordyckim modelu kapitalizmu dostosowano prawo gospodarcze do realizacji tej idei - czego nijak nie mogą zrozumieć polscy katolicy zarówno duchowni jak i świeccy. Pracodawca jest dobry lub zły w zależności od tego w jakim otoczeniu prawnym funkcjonuje. Jeśli w polskim kodeksie spółek handlowych spetryfikowany jest konfliktowy model stosunków przemysłowych. W tym kodelu "poddanie płacy kryteriom sprawiedliwości" jest praktycznie niewykonalne z tegoż to względu cytowany akapit 65 encykliki ma przełomowe znaczenie. Umowa "umowa o najem pracy była w granicach możliwości uzupełniana umową spółkową".Ten trochę archaiczny język oznacza, że należy budować prawne zręby modelu partnerskiego z elementami partycypacji ekonomicznej i politycznej pracowników w przedsiębiorstwach.

       Światowe doświadczenie gospodarcze wypracowało w tym względzie szereg rozwiązań i można powiedzieć, że istnieje już baza dobrych praktyk. Nasza propozycja idzie w kierunku:

1. Budowy organów zarządzających przedsiębiorstwami działających w celu osiągnięcia konsensusu pomiędzy interesami kapitału, myśli przedsiębiorczej i pracy. Tu dobrą ścieżkę wytycza parytetowa rada nadzorcza typu MONTAN z ławami: pracodawców, pracobiorców i interesów społecznych (Niemcy 1952 rok).

2. Dostosowania form kapitału do sprawowania funkcji zarządczych dla wspólników założycieli oraz funkcji motywacyjnych dla współwłaścicieli. Takie formy własności korporacyjnej jak udział i akcja nie są wygodnymi i bezpiecznymi formami własności dla upowszechnienia własności pracowniczej. Rozwiązania należy zatem poszukiwać w podwójnym planie własnościowym przedsiębiorstwa: kapitale założycielskim (kapitale wspólników założycieli) oraz pracowniczym kapitale produkcyjnym. Zasadnicze cechy tych dwóch planów własnościowych powinny być ujęte w prawie gospodarczym w tym także w prawie układowym i upadłościowym

3. Przyznania każdemu pracownikowi prawa do dywidendy z racji świadczenia pracy. Dywidenda powinna być wypłacana nie tylko od zysku ale od zysku powiększonego o wartość inwestycji nowych i odtworzeniowych.

4. Pracownicy powinni mieć prawo wyboru formy dywidendy:

- dywidendy produkcyjnej powiększającej wartość własnego kapitału.

- dywidendy konsumpcyjnej (13 pensja)

Jeśli wewnętrzne regulaminy nie stanowią inaczej to dywidenda konsumpcyjna nie powinna przekraczać 1/5 dywidendy produkcyjnej. Ma to takie uzasadnienie, że dywidenda produkcyjna zgodnie z procesami umorzenia i amortyzacji będzie stopniowo zanikała. Nie będzie ona miała cechy lokaty bankowej powiększanej odsetkami, a cechę środka trwałego lub wartości niematerialnej lub prawnej, której wartość z biegiem czasu maleje. Dobór proporcji (dywidenda produkcyjna)/ (dywidenda produkcyjna) powinien wyrównywać korzyści osiągnięte po okresie zatrudnienia.

5. Dostosowania kodeksu pracy do sytuacji jaką wprowadzi współwłasność. Niestety, ale klasyczny najmita stając się współwłaścicielem będzie się musiał pożegnać z "solidarnym poczuciem bezpieczeństwa w bylejakości".

6. Kontrolę zarobków właścicieli wypłacanych w ciężar kosztów działalności. Jest to konieczne, gdyż w przeciwnym przypadku podstawa dywidendy czyli zysk przedsiębiorstwa mogłaby być – drogą wysokich wypłat – sprowadzana do zera.

7. Przedsiębiorstwa, które wdrożyły rozwiązania z zakresu partycypacji politycznej i ekonomicznej pracowników mogłyby korzystać z dywidendy produkcyjnej finansowanej z podziału emisji przyrostowej pieniądza suwerennego. Pozostałe przedsiębiorstwa mogłyby korzystać jedynie z dywidendy konsumpcyjnej pochodzącej z tego źródła 

Zapraszam do dyskusji: http://koreus.vot.pl.

 

KOMENTARZE

  • nie bardzo rozumiem
    dlaczego dywidenda produkcyjna ma być udziałem w materialnej inwestycji, której wartość podlega amoryzacji, a nie udziałem w przedsiębiorstwie.
  • @interesariusz z PL 10:32:57
    Dywidendę wypłaca się za rok obrachunkowy, który zwykle pokrywa się z rokiem kalendarzowym. Obejmuje ona zatem tylko przyrost aktywów ujawiony w tym okresie. Własność wspólników założycieli jest własnością świętą. Jednak z biegiem czasu udział kapitału wspólników założycieli w kapitale przedsiębiorstwa będzie malał.
  • @nikander 10:49:52
    Propozycja jest poddana surowemu wynikowi analizy SWOT. Jeśli słabe strony propozycji przeważą, to będę musiał albo poprawić elementy słabe albo zrezygnować i czekać na jakąś propozycję alternatywną. To nie jest głoszenie dogmatu, to jest deliberacja i tak do tego trzeba podchodzić.
  • Autorze
    Tekstów o takim ciężarze gatunkowym nie puszcza się w czwartek. W środku tygodnia nikt poważny nie ma czasu ani na przeczytanie, ani na chwilę refleksji. Sobota jest zdecydowanie lepsza.
  • Zawsze cwaniaki kombinowały
    jakby tu stworzyć mechanizm aby można było zyski prywatyzować a straty nacjonalizować i jeszcze na tym zbić kapitał polityczny. Praca nad tym trwa!
  • @demonkracja 13:35:18
    Proszę ten przekaz dokładniej zaadresować, bo mogę się czuć dotknięty.
  • 5
    poziom merytoryczny bardzo wysoki , temat interesujacy , moze warto byloby wspomniec o Szpotańskim .
  • @nikander 10:49:52
    Nie o to pytałem,

    wartość przedsiębiorstwa to nie tylko wartość środków trwałych, podlegających amortyzacji.

    Z opisu propozycji wynika, że pracownicy mogą uzyskać wyłącznie "udział" w środkach trwałych, a nie udział we własności przedsiębiorstwa.
  • A mnie interesuje jak należy traktować taką spółkę jak zacznie
    przynosić straty. Kto ponosi konsekwencje i powinien dopłacać do biznesu?
    Co się dzieje dalej z taką spółką?

    A w ogóle to skąd się taka spółka z kapitałem wzięła?
  • @nikander 10:53:12
    zapomniałem już jak się po polsku nazywa SWOT,

    ale jest to analiza bardzo zależna od inteligencji wykonującego, można by więc powiedzieć nienaukowa, bo każdy analityk może uzyskać inne wyniki.

    Skoro jest Pan otwarty, to dobrze, ale z drugiej strony pamiętam, iż jest Pan skłonny dyskutować tylko z "odpowiednio wykształconymi", co tę otwartość bardzo ogranicza.
  • @Anna-PK 16:44:34
    Napisałem chyba jasno. Spółka prawa handlowego przekształca się w spółkę właścicielsko-pracowniczą. Napisałem też, że nowy podwójny plan kapitałowy powinien być opisany w prawie układowym i upadłościowym. Przedstawiłem ideę, ideę, która została skodyfikowana we wielu krajach. Przykładowo gdy gen. de Gaulle wprowadzał takie prawo we Francji to korzystał z doświadczeń Mariana Wieleżyńskiego. W Niemczech ojcem ideowym ustawy o Mitbestimmung był Osvald von Nell Breuning. Czesi już taką modyfikację prawa gospodarczego przeprowadzili w 2017 roku. My jak zwykle stanowimy europejskie zadupie i to za sprawą narodowego świątku, który stoi w każdej mieścinie po krzakach i pilnuje tutaj żydowskich porządków.
    To jest robota do zrobienia.
  • @nikander 16:55:47 Mnie interesuje jak taka spółka powstaje?
    Skąd jest ten kapitał na taką spółkę? To aby dzielić, to już nie jest żaden problem. Ważne jest aby było co. A właśnie to mnie interesuje aby znać prapoczątek tego wspólnego interesu.
  • @Anna-PK 17:03:44
    Napisałem jasno. Firma powstaje jako firma wspólników założycieli. Może to być kapitał jednoosobowego właściciela, kapitał udziałowy lub kapitał akcyjny. Wszystko opisane w kodeksie spółek handlowych.
  • @nikander 17:09:36 Ja chcę tylko się upewnić, czy dobrze rozumiem.
    Chodzi o to aby właściciele posiadający kapitał się podzielili z tymi co takiego kapitału nie posiadają, czy tak? Bo właściciele spółki, czy akcjonariusze to wiadomo i bez tego, że mają "+" lub "- " korzyści ze swojego kapitału.

    // Firma powstaje jako firma wspólników założycieli. Może to być kapitał jednoosobowego właściciela, kapitał udziałowy lub kapitał akcyjny. Wszystko opisane w kodeksie spółek handlowych.//
  • @Anna-PK 17:20:50
    Ciepło, ciepło, ale bardziej precyzyjnie. Właściciele nie dzielą się swym majątkiem ale przyrostem majątku wypracowanym w drodze działalności operacyjnej. Tak jak wcześniej napisałem. Kapitał wspólników załozycieli jest święty. Przyrost tego kapitału już nie.
  • @nikander 17:27:00 Tak długo jak Pan będzie rozprawiał
    o przyrostach, a nie wspominał jednocześnie o stratach, to są tylko teoretyczne rozważania bez większego znaczenia.

    Problemem głównym przedsiębiorstwa jest szeroko pojęte ryzyko na każdym etapie produkcji i związane z tym decyzje: kto je podejmuje i kto za to odpowiada?
  • @Anna-PK 17:49:40
    No to dwa zdania na temat organizacji spółek.
    1. Na czele spółki stoi rada nadzorcza. Tym razem byłaby to rada nadzorcza zorganizowana według modelu MONTAN.
    2. Przedsiębiorstwem kieruje zarząd wyłoniony przez radę nadzorczą.
    Odpowiada więc zarząd. Zarząd może po złożeniu sprawozdania finansowego uzyskać absolutorium lub nie.
    W przypadku ujemnego wyniku finansowego działa mechanizm "należnych wpłat na poczet kapitału" który w tym wypadku dotyczyłby wszystkich współwłaścicieli.
    Jest to abecadło organizacji spółek prawa handlowego.
    Coś też pisałem o rozbiciu "solidarnego poczucia bezpieczeństwa w bylejakości i w zmianach w kodeksie pracy. W Szwecji partnerski model stosunków przemysłowych skodyfikowany jest w 9 ustawach. My jesteśmy na początku drogi.
    Po to poddaliśmy postulat procesowi deliberacji aby odpowiedzieć na setki pojawiających się pytań.
    Baskijski MONFRAGON działający na podobnych zasadach działa od lat 50-tych i zatrudnia obecnie około 80 tyś ludzi. Jakiś się da.
  • @Anna-PK 17:49:40
    I jeszcze jedno: jeśli mówię o postępowaniu układowym lub upadłościowym to przynajmniej wiadomo jaki krąg zagadnień on dotyka?
  • @nikander 14:02:16
    ------------
    "Proszę ten przekaz dokładniej zaadresować, bo mogę się czuć dotknięty."
    ------------
    Nie ma Pan powodu - aby czuć się dotknięty. Natomiast problemem tego świata jest skumulowanie niemal całej forsy tego świata - tej już wydrukowanej i tej, która dopiero będzie się drukować - w nielicznych kosmatych łapkach. Stąd pokusy do różnych eksperymentów z udziałem inżynierii społecznej - stąd pokusy do budowy nowego człowieka na podobieństwo samego Belzebuba.
    Wniosek?
    Ten pomysł ze spółkami pracowniczymi pachnie mi jakimś kołchozem - tylko obudowanym w mieniące się złotko. W końcu i czarci pomiot jest tylko czarcim pomiotem - więc nic czego już nie było - i on nie wymyśli.
  • @demonkracja 18:12:49
    Przez ostatnich 70 lat nie mieliśmy dobrych doświadczeń. Mało tego, nigdy nie mieliśmy na to czasu aby sprawy poukładać po polsku. Ten brak czasu często był tanim wytłumaczeniem intelektualnej gnuśności. Trzeba się obudzić i upomnieć o swoje.
    Kiedyś prześledziłem biuletyny wydawane przez sejm podziemny podczas okupacji. Zazdroszczę tego rozgrzania umysłowego. Teraz ważne zaczyna być ile wózków wypchasz z hipermarketu. Porażka.
    Wystarczy powiedzieć, ze Władysław Grabski swoje uczestnictwo w powojennym rządzie uzależnił od zgody na zorganizowanie w spółki właścicielsko-pracownicze przedsiębiorstw na Ziemiach Odzyskanych.
  • @Anna-PK 18:36:51
    Szanowna Pani

    Największe rzeszowskie przedsiębiorstwo firma informatyczna Asseco zatrudniająca obecnie 4.5 tyś. ludzi powstała na kanapie u jednego z moich kolegów w sytuacji gdy mieli przysłowiowe płótno w kieszeni. Wiedzieli jedno: nie wpuścić rzyda do firmy. Pracowali ciężko ale jakoś dali radę.
    Czy Szanowna Pani sądzi, że bez rzyda się nie obejdzie? Obejdzie się prosżę Pani, obejdzie.
  • @Anna-PK 19:00:53
    Dlatego to chcemy zmienić. Od 2005 roku walczymy z polskimi żydłakami o rozporządzenia wykonawcze do Międzynarodowego Standardu Sprawozdawczości Finansowej nr 11 - wspólne ustalenia umowne. Po co żydłakowi jakieś wspólne ustalenia umowne... Jaki będzie miał w tym interes???!!!!
  • @Anna-PK 18:36:51
    typowo eskimoskie mendzenie , Nikander zatytulowal swoj post " depauperyzacja " i podal pewna recepte , zaproponowal jakies dzialanie , poddal swoja koncepcje analizie slabych i mocnych punktow , On cos robi , proponuje, organizuje spoleczenstwo . Zeby cos miec trzeba cos robic , nie wystarczy x fakultetow i przepisywanie wiedzy nabytej ,30 lat prowadze w Polsce jakis biznesik , tu nie ma recepty na sukces ale mozna probowac , nikt nikomu nie bedzie wciskal akcji ani udzialow na sile , ale trzeba pokazywac moliwosci i walczyc z mendzeniem . Rozumiem z Pani komentarza ,ze zdobyla Pani Kapital dala Pani rade zorganizowac spolke , wprowadzic ja na rynek , zbankrutowac , podniesc sie i znowu to samo , wszystko to zna Pani z praktyki , a to zupelnie jak Ja
  • @rowszan 07:57:23
    przepraszam sieknalem sie w tytule , mialo byc deproletaryzacja , z rozbiegu wpisalem cos o czy myslalem
  • Większość tu bywających wie skąd biorą się pieniądze,
    a taki jeden "POlityk" twierdzi, że nie biorą się z nieba, to jak to jest ?
    Były finansista a obecnie jakiś przedsiębiorca nie posiada tej tajemnej wiedzy "skąd biorą się pieniądze", nie dziwię się sześciu królom, że NOwoczesna leży i kwiczy.

    https://twitter.com/RyszardPetru/status/1226830360576700417?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1226830360576700417&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FGt1EN9U2r%2F
  • @nikander 19:09:30
    No cóż. Jak napisałem, że możemy obejść się bez koczowników to zaraz zjawiło się kilku pałowników. Czyżby znowu dokonałem obrazy wyznawców religii kupieckiej?
  • @Anna-PK 17:03:44
    Pytanie o prapoczątek może być pytaniem Kto na kogo pracuje? O czym pisał nikander, kapitał dziś, pochodzi z kilku źródeł, druku pustego pieniądza w dowolnej ilości bez oparcia w rzeczywistości tzw koszyk walut, dodruku przez pół ludzi pod zastaw walut z koszyka walut, oraz może pochodzić z przestępstwa. W czasach taniejącej waluty propozycja nikandera może być wyjsciem na utrzymanie swojego status quo. Tzn ja wydrukuje kapitał a zyskami podzielimy się razem, przy czym nieudane przedsięwzięcia biznesowe zapłacą pracownicy? Podział pracy typu wypracuj mi zyski a my się z tobą podzielimy.
    Wracając do tworzenia kapitału na wersalce, zawsze było tak, że kontrakty publiczne były najbardziej intratne, ale też najtrudniejsze do zdobycia. Kluska mówił o łapówkach za kontrakty, natomiast mnie historia od pucybuta do największego pracodawcy w regionie nie przekonuje. Wyobraźmy sobie sytuację, Aseco największa firma w regionie zarabia krocie, czy pan z wersalki płaci dywidendy swoim pracownikom? Czy będziemy go usprawiedliwiać, że ludzie są dorośli i wiedzą co podpisują.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930